04-27-2026, 07:33 PM
Myślę nad posłaniem syna na kolonie w klimacie Harry’ego Pottera. Jest wielkim fanem, zna książki prawie że na pamięć i trochę się obawiam, że będzie miał bardzo wysokie oczekiwania. W teorii wszystko wygląda zacnie – podział na domy, jakaś fabuła, zadania, magia – ale nie jest tajemnicą, że marketing rządzi się własnymi prawami. Czy ktoś orientuje się, jak to wygląda w praktyce? Czy dzieci rzeczywiście wchodzą w ten klimat, czy to bardziej pojedyncze zabawy dziennie?







